Autopilot

23:35 , 10 listopada 2014 0

Uporałem się wreszcie z autopilotem, który w ostatnich tygodniach, psuł nieco przyjemność żeglowania . DSC_2455_resize

 

 

na zdjęciu siłownik w dwóch częściach, za sprawą pękniętego elementu łączącego.

 

 

 

 

Problemy były dwa:

1. Uszkodzenie jednego z dwóch siłowników – pękł plastikowy element łączący część zawierającą silnik, z częścią zawierającą przekładnię ślimakową. Dzięki osobistemu zaangażowaniu właścicieli firmy ELJACHT – elektronika jachtowa – przedstawiciela Raymarine w Polsce, panów Jerzego i Tomasza Jankowskich, w piątek dostałem uszkodzoną część. Została już zamontowana i przetestowana. DZIAŁA. Dzięki temu mam dwa sprawne siłowniki. Jestem wdzięczny za okazane wsparcie techniczne. Cieszę się, że jeszcze istnieją takie firmy jak ELJACHT – solidni partnerzy, na których zawsze można polegać. Dziękuję.

Za okazaną pomoc dziękuję również Krzysztofowi Krygierowi, właścicielowi portalu SAILPORTALgłównemu organizatorowi Bałtyckich regat POLONEZ CUP RACE.

Podziękowanie należy się również Maćkowi Rukaszowi., który mi tę część dostarczył bezpośrednio do Radazul.

DSC_2892_resize

 

 

 

Na zdjęciu z dnia dzisiejszego, dwa sprawne siłowniki Raymarine SPX5

 

 

 

2. Brak komunikacji z kompasem – tu zadziałała złośliwość rzeczy martwych, ponieważ nałożyły się na siebie 2 usterki, przez co ustalenie rzeczywistej przyczyny było dość trudne. Po pierwsze: uszkodzeniu uległ kabel sygnałowy dostarczający dane z kompasu. Tu dziękuję Rafałowi Bania, naszemu rodakowi zamieszkałemu w Radazul, świetnie znającemu sprzęt Raymarine, a wkrótce, licencjonowanmu serwisantowi tej firmy, który odkrył prawdziwą istotę problemu. Dopiero po wymianie kabla i próbie ponownego skalibrowania, wyszło, że również kompas (fluxgate compass) na maszcie, nie daje odczytów z jednego z sektorów. Kompas został wymieniony na nowy, który miałem w zapasie. Przy okazji zlikwidowane zostało potencjalne źródło usterek – t.j. wtyczka na maszcie, stale narażona na działanie słonego środowiska. W tej chwili dane z kompasu biegną, bez żadnych połączeń, bezpośrednio do displaya.

Radazul - track z Vesselfinder

 

 

Na zdjęciu track z Vesselfindera, z wczorajszej kalibracji kompasu.

 

 

 

 

 

Po wymianie kompasu wszystko wróciło do normy i autopilot podjął swoje obowiązki. Mam nadzieję, że tak już zostanie. Wszystkim, zaangażowanym w rozwiązanie problemu jeszcze raz dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *