Związki przyczynowo – skutkowe

15:03 , 1 września 2014 1

gdzieś w Limfjordzie

„…Każda przyczyna ma swój skutek, a każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieje się według Prawa; przypadek nie jest niczym innym, jak inną nazwą Prawa, gdy ono nie jest rozpoznane (przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa); istnieje wiele poziomów, na których rozgrywają się przyczyny, lecz nic nie ucieknie przed Prawem (istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie wymyka się Prawu).”    

/Kybalion – hermetyczny traktat z 1908 roku, autorstwa anonimowych osób, podpisujących się jako Trzej Wtajemniczeni/

W świetle ostatnich wydarzeń zacząłem, naprawdę poważnie, analizować znaczenie związków przyczynowo – skutkowych i ich możliwy wpływ na losy mojej wyprawy i żeglugę w ogóle. Swoje dotychczasowe spostrzeżenia, pozwalam sobie przekazać niżej w formie tabelarycznej – może się komuś jeszcze przydadzą. Tabela będzie się zapewne rozrastać w miarę przybywania nowych doświadczeń:
 

Przyczyna Skutek
1 Jeśli ,w drodze, jakaś rzecz ruchoma na pokładzie nie jest solidnie przywiązana do jachtu Prędzej , czy później, zostanie skonfiskowana przez Neptuna
2 Jeśli rzecz  j.w. zostanie przywiązana węzłem innym niż węzeł ratowniczy j.w.
3 Jeśli, widząc nadciągające cumulonimbusy, nie włożysz, natychmiast, kaloszy Będziesz siedzieć podczas sztormu w mokrych skarpetach
4 Jeśli wyjdziesz poza kokpit bez kompletnego sztormiaka … tylko na chwilkę Dostaniesz solidny bryzg i , jeśli nie chcesz spędzić następnych kilku/kilkunastu godzin w mokrych i słonych ciuchach, musisz całkowicie zmienić outfit.
Ten pomnik w Thyboron obfotografowałem, będąc tam po raz pierwszy w 1998 roku. Teraz jednak dopiero zrozumiałem, że przedstawia on „Przyczynę”, a „Skutek” można zobaczyć już kilka kroków dalej, albo na sąsiednim obrazku…
2014-08-24 15.26.00_resize 2014-08-24 15.27.23_resize

 Thyboron, 24.08.2014,  dzień 15

 PS. przepraszam za bałagan – nie umiem robić tabelek 🙁

 

One Response

  1. Szuti pisze:

    No przecież ładna jest… :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *